Trenerka zachęca kobiety do tego, żeby odkrywały i pielęgnowały w sobie pozytywne aspekty swojej osobowości, bo dzięki temu poczują się bardziej wartościowe. Patrząc na siebie w lustrze, również lepiej dostrzegać w wyglądzie to, co piękne, niż to, co niedoskonałe. Jednocześnie Mariola Bojarska-Ferenc zaznacza, że dla niej ideałem kobiecości była jej babcia, zawsze zadbana i dobrze ubrana.
Instruktorka fitness zauważa, że ogromny wpływ na nasze poczucie własnej wartości ma środowisko, w którym się dorasta i przebywa.
– Dzisiaj trzeba głośno mówić o samoakceptacji, bo wielu ludzi ma kompleksy i szuka w sobie jakichś wad, więc musimy nawzajem podnosić sobie skrzydła – rodzina, znajomi, przyjaciele. Najważniejsze jest jednak to, żebyśmy przede wszystkim my sami uwierzyli w siebie. Lubienie siebie oznacza akceptowanie siebie taką, jaką jestem. Ja się tego uczyłam właściwie od dziecka – mówi agencji Newseria Mariola Bojarska-Ferenc.
Trenerka wspomina, że ona dużo w tej kwestii zawdzięcza swojej trenerce gimnastyki artystycznej, która zawsze ją motywowała i wspierała nawet wtedy, gdy nie wszystko jej się udawało.
– Zawsze podnosiła moje skrzydła. Gdy mi coś nie wychodziło w trakcie zawodów, to ciągle powtarzała, że jestem najlepsza, ale gdy popełniłam błąd, mówiła, że warto popracować nad tym błędem i na pewno będzie lepiej. Nie dostawałam więc od domu czy od mojej trenerki negatywnych informacji, co przez cały czas budowało moją pewność siebie. Kiedyś nie byłam za to chyba lubiana wśród swoich kolegów w redakcji sportowej. Mówili o mnie „pani the best” i tak dalej. No ale jak mówić o sobie źle? Trzeba mówić dobrze – mówi.
Mariola Bojarska-Ferenc przyznaje, że lubi dbać o swój wygląd. Ma swoje ulubione domowe rytuały pielęgnacyjne, ale także korzysta z profesjonalnych zabiegów, które opóźniają efekty starzenia. Niezwykle ważna jest dla niej regularna aktywność fizyczna. Nie bez znaczenia jest także odpowiedni ubiór nie tylko dopasowany do rodzaju sylwetki, ale również podkreślający jej osobowość.
– Dbam o siebie, bo wyniosłam to z domu, szczególnie od mojej babci, która była bardzo zadbaną kobietą, moja mama była bardzo chora, więc jej życie wyglądało trochę inaczej. Ja zawsze lubiłam dobrze się ubrać, dobrze wyglądać. Nie boję się mówić o tym, że inwestuję pieniądze, które zarabiam, właśnie w siebie, bo nie wiem, czy będę żyła dzień, miesiąc, rok czy 20 lat i chcę, żebyście zapamiętali mnie jak najfajniej. Poza tym mnie to sprawia ogromną przyjemność, kiedy patrzę w lustro i sama się sobie podobam – podkreśla.
Mariola Bojarska-Ferenc wspiera kampanię HASHlubiesiebie, której inicjatorem jest dr Franciszek Strzałkowski. Akcja promuje samoakceptację, autentyczność i poczucie własnej wartości, szczególnie wśród kobiet.