Prowadząca „Must Be the Music” nie ukrywa, że za kulisami panują ogromne emocje. Tuż przed wyjściem na scenę uczestnicy walczą z dużym stresem, a ona pomaga im rozładować to napięcie i zachęcić ich do zaprezentowania się przed jurorami. Patricia Kazadi zaznacza, że wszystkim okazuje takie samo wsparcie, niezależnie od tego, jakie umiejętności wokalne posiadają czy jak poszedł im występ.
Prezenterka zaznacza, że w trakcie trwania programu nie próbuje sama wyłaniać zwycięzcy. Jej rola jest bowiem zupełnie inna.
– Nie mam swoich faworytów, nie staram się ich oceniać, nie staram się skupiać na tym, czy śpiewają dobrze, czy źle, bo to nie jest moje zadanie. Moim zadaniem jest być dla każdego taką samą, czyli wspierającą, kochającą. Ja jestem tutaj chusteczką higieniczną, moje ramię służy uczestnikom do tego, żeby mogli wysmarkać nos i przytulić się albo dostać ode mnie kopniaka motywacyjnego – mówi agencji Newseria Patricia Kazadi.
Jak zauważa, uczestnicy szczególnie potrzebują wsparcia, zachęty i motywacji na etapie castingów. Wtedy emocje są tak silne, że niektórzy nawet mimo świetnego przygotowania boją się wejść na scenę.
– Wiadomo, przytulasa każdy chce, nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby ktoś powiedział: nie, ja nie chcę. Są też takie osoby, które po prostu zjada stres i w ogóle nie wiedzą, dokąd mają iść i co mają ze sobą zrobić. Wtedy staram się powolutku, właściwą energią zmotywować ich do tego, żeby już na naszej głównej scenie pięknie rozwinęli skrzydła – mówi.
Jedni uczestnicy werdykt jurorów – nawet jeśli nie jest on dla nich pomyślny, przyjmują ze zrozumieniem, ale nie brakuje też takich, którzy nie mogą się pogodzić z surowymi ocenami.
– Zdarzają się osoby, które potrzebują motywacji do dalszego działania, bo wydawało im się, że będzie cztery razy TAK, a są zdziwione, bo dostały od jurorów złe noty i nie wiedzą, co mają ze sobą dalej zrobić. Wtedy staram się zarazić ich pozytywną energią albo potrząsnąć nimi, że to nie jest koniec świata, wracajcie za rok – mówi.
Poprzednią edycję programu „Must Be the Music” wygrał duet Alien x Majtis, niezależny duet muzyczny tworzony przez Dawida „Aliena” Falędysza i Mateusza „Majtisa” Przechrztę, który z sukcesem łączy elektronikę, rap i śpiew. Ich styl, oparty na emocjonalnych tekstach i charakterystycznym brzmieniu, zdobywa coraz większą popularność wśród odbiorców w social mediach i poza nimi. Patricia Kazadi cieszy się z sukcesu wokalistów i kibicuje im w dalszej karierze. Wiosną przed widzami Polsatu kolejna odsłona formatu i wielu utalentowanych wykonawców.
– Nie skupiam się na tym, jak oni śpiewają, bo wtedy może byłabym nieobiektywna w kontekście emocji. A jeśli już coś usłyszę, to może mi się to podobać lub nie, ale nie pozwalam, żeby to wpłynęło albo zaważyło na tym, jaką miłość i jakie wsparcie otrzyma uczestnik, bo każdy zasługuje na taką samą ilość ciepła – dodaje.
W jury programu ponownie zasiadają: Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka, Miuosh i Dawid Kwiatkowski. Program poprowadzą: Maciej Rock, Patricia Kazadi i Adam Zdrójkowski.